Dlaczego szczepionki przeciwkrztuścowe zawodzą?

Odpowiedzi na pytanie „dlaczego szczepionki przeciwkrztuścowe zawodzą” udzielił światowy ekspert zajmujący się od lat tematyką związaną z krztuścem dr James Cherry w publikacji „Why Do Pertussis Vaccines Fail?” w Pediatrics w kwietniu 2012 roku. Autor wymienia osiem powodów (dwa ostatnie autor uznaje za niejednoznaczne) będących przyczyną zawodności obecnie używanych szczepionek przeciwkrztuścowych dla dzieci i dorosłych:

1. Nadmierne oczekiwania wobec skuteczności szczepionek zbudowane na nieprecyzyjnej definicji jednostki chorobowej krztuśca.

2. Nadmuchane wyniki skuteczności szczepionek bazujące na błędzie percepcji (ang. observer bias) osób zaangażowanych w badania kliniczne.

3. Inne typy bakterii Bordetella wywołują podobne objawy chorobowe jak bakteria krztuśca Bordetella pertussis – takie zachorowania mogą wpłynąć negatywnie na ocenę skuteczności szczepionek przeciwkrztuścowych.

4. Brak inicjalnej potencji szczepionek, czyli brak uodpornienia w krótkim czasie już po pierwszym szczepieniu.

5. Zanik przeciwciał wraz z upływem czasu od ostatniego szczepienia.

6. Niekompletny zestaw antygenów w szczepionkach.

7.Niewłaściwe zestawienie antygenów w szczepionkach – możliwe, że wysoki poziom przeciwciał przeciwko toksynie krztuścowej (ang. PT) i pertaktynie (ang. PRN) lub fimbriom (ang. FIM) powodują zmniejszenie skuteczności szczepień.

8. Genetyczne zmiany w bakterii krztuśca wywołane najprawdopodobniej szczepieniami.

Jednocześnie autor wskazuje m.in., że:

  • Prawdopodobną przyczyną nadmuchanej skuteczności szczepionek pełnokomórkowych (wg. wyników badań klinicznych z podwójną ślepą próbą w Szwecji i Włoszech 70 – 85%) jest percepcja osób dokonujących zgłoszenia możliwego kaszlu krztuścowego u szczepionych dzieci – w obydwu przypadkach byli to rodzice dzieci, którzy prawdopodobnie pomijali nietypowy dla krztuśca kaszel występujący częściej u szczepionych dzieci
  • Badanie kliniczne skuteczności szczepionki acelularnej w Niemczech wykazało, że w grupie dzieci podlegających pod opiekę skrupulatnych lekarzy skuteczność szczepionki DTaP wyniosła 40%. Dwie trzecie lekarzy nie przestrzegało skrupulatnie protokołu badania i nie weryfikowało laboratoryjnie wszystkich typowych i nietypowych zachorowań pod kątem możliwego zachorowania na krztusiec, co nadmuchało skuteczność szczepień wyliczoną w tym badaniu.

Autor mimo powyższej krytyki uważa, że sytuację epidemiologiczną można poprawić poprzez uznanie, że bakteria wywołująca krztusca nadal krąży we wszystkich grupach grupowych i wprowadzenie regularnych szczepień dodatkowych u dzieci, młodzieży i dorosłych. Autor twierdzi też nie podając szczegółów, że uodpornienie poszczepienne jest lepsze niż uodpornienie poprzez infekcję naturalną.

Komentarz FOS: dr James D. Cherry nie raz już nazywał rzeczy po imieniu, tym razem użycie słowa „zawodzą” jest bardzo odpowiednie. Zaskakuje jednak logika zalecania jeszcze większej ilości szczepionek, które tak zawodzą.

%d blogerów lubi to: