Krztusiec, nieszczepione dzieci i mitologia polskich ekspertów i dziennikarzy

Powielanie przez  “ekspertów” mitów na temat powrotu krztuśca w Polsce nie powinno już zaskakiwać czytelników naszego portalu, mimo to wskazujemy na liczne nieprawdziwe informacje zawarte w tekście Lekarze zapomnieli o krztuścu, Rzeczpospolita.pl 27-01-2013:

  • Fakt – Liczba zarejestrowanych zachorowań stanowi i zawsze stanowiła czubek góry lodowej pełnej ilości zachorowań w całej populacji. Tymczasem eksperci i dziennikarze powołują się na dane epidemiologiczne zarejestrowanych zachorowań na krztusiec w Polsce, wbrew epidemiologicznym doniesieniom wyraźnie pokazującym, że ” (…) Ogólną zapadalność oszacowano na 202/100 000 osobolat (95% przedział ufności [CI]: 134–302), co w tym okresie odpowiadało w całej populacji Polski w wieku >3 lat liczbie 76 843 zachorowań na krztusiec. (…) Ogólna zapadalność na krztusiec oszacowana w tym badaniu była ponad 60-krotnie większa niż wyliczona na podstawie oficjalnych zgłoszeń” – Medycyna Praktyczna 2012 – Krztusiec ponownie w natarciu.
  • Fakt – Związek między szczepieniem lub nieszczepieniem dzieci, a zapadalnością na krztusiec w populacji nastolatków i dorosłych nie istnieje. Tymczasem eksperci i dziennikarze widzą nieistniejący związek między szczepieniem dzieci, a zapadalnością na krztusiec wśród nastolatków i dorosłych, wbrew epidemiologicznym dowodom na brak takiego związku i wbrew dostępnej wiedzy o biologicznych właściwościach dostępnych szczepionek – Kto roznosi i zaraża bakterią krztuśca?
  • Fakt – Nieszczepione dzieci nie mogą być przyczyną „powrotu krztuśca” w Polsce. W medialnym przekazie zestawia się liczbę niezaszczepionych na czas dzieci w Polsce (ok. 4000, z których tylko garstka zachrowała w 2012 roku na krztusiec) z liczbą oficjalnie zarejestrowanych zachorowań (3-krotny wzrost), co od razu intereptowane jest jako związek przyczynowo-skutkowy. Oprócz wymienionych powyżej faktów warto wiedzieć, że poziom wyszczepialność polskich dzieci w 1. – 3. roku życia na przestrzeni ostatnich lat poprawił się (patrz poniżej), od 2004 r. wprowadzono dodatkowe szczepienia dla dzieci 6. letnich (patrz poniżej). Wszystko to jednoznacznie pokazuje, że sugestie ekspertów i nadinterpretacje dziennikarzy są zupełnie błędne.

Najbardziej przerażająca w powyższym artykule jest perspektywa otrzymania nieprawidłowej diagnozy u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, który potrafi pomylić krztuśca z grypą (!) i przez długi czas przepisywać te same leki jak przy grypie (Tamiflu?) jak i wiara w antybiotykoterapię, która nie zmienia przebiegu krztuśca. O dziwo artykuł nie przypisuje błędom w sztuce lekarskiej żadnych powikłań. W rzeczywistości “zapomnienie o krztuścu” wynika z wieloletniej indoktrynacji o wysokiej i wieloletniej skuteczności szczepionek stosowanych u dzieci.

Wyszczepalność dzieci przeciwko krztuścowi w Polsce

W Polsce wyszczepialność dzieci przeciwko krztuścowi jest od lat na bardzo wysokim poziomie i poprawiła się na przestrzeni ostatnich lat o kilka punktów procentowych w różnych kategoriach (SP = szczepienia podstawowe w 1. roku życia, SPU = szczepienia podstawowe uzupełniające w 2. roku życia, DP = dawka przypominająca wprowadzona w 2004 r. dla dzieci w 6. roku życia):

Stan zaszczepienia dzieci 1-3 1992-2011

Źródło: PZH, biuletyny za rok 2002 i 2011

Stan zaszczepienia dzieci DP w wieku 6 lat

Źródło: PZH, biuletyny za rok 2006 i 2011

%d blogerów lubi to: